Może i nigdy nie należałem do szkolnych orłów, nie spędzałem całych dni ze znajomymi i nie byłem łobuzem. Nigdy też nie miałem szczęścia ani za wielu przyjaciół. Byłem osobą, która miała marzenie, choć wiedziała, że i tak go nie spełni. Byłem nikim. Jednak to w jaki sposób dołączyłem do jednej z największych mafii na świecie zajmując stanowisko głównego generała, nie było kwestią przypadku czy łutu szczęścia. Na sam szczyt nie zaprowadziły mnie znajomości, czy wibitne oceny. Nie, tam nikt na to nie patrzy. Liczy się twoje doświadczenie i sposób trzeźwego myślenia. Umiejętność zwodzenia, kłamania, rzucania słów na wiatr to zdolności, których tutaj uczą już małe dzieci. Musisz być silny i odporny psychicznie. Bezwzględność i brak litości, to twoje cechy rozpoznawcze. Wiesz, że tak naprawdę żadna z bliskich ci osób nie jest przyjacielem. Jesteś w tym sam. Pamiętaj, że nikt z zewnątrz nie może się na tobie poznać. Nie wolno ci zostawiać śladów. Kiedy się zdradzisz, tracisz wszystko. Bo jesteś.. MORDERCĄ.
Krótko bo krótko ale rozdział 1 juz się tworzy ;p